Nie mogę w to uwierzyć, Hermiona Granger stała się najpopularniejszą czarownicą na całym świecie. Każdy mężczyzna w magicznym świecie zna jej imię, dla każdego z nich jest boginią, lecz nie dla mnie. Muszę przyznać, że mnie zaskoczyła gdy wydała swoją pierwszą książkę pod tytułem : " Jak zrozumieć kobietę", która stała się bestselerem numer jeden. Każdy czarodziej posiada minimum jeden egzemplarz w swoim domu. ja również. To właśnie przez tą książkę zaliczyłem miliony dziewczyn. Został mi już tylko jeden cel : sama autorka. Nikt nie wie gdzie przebywa aktualnie, nawet jej agent. Wiem jednak, że będzie na sobotnim bankiecie z okazji uczczenia jej sukcesu. Również się tam wybieram, ale nie po to by uczcić jej sukces. W sumie nawet nie wiem, czy uważa książkę za swój sukces. Kiedyś usłyszałem, że jej marzeniem było zmienienie świata, sprawienie by stał się lepszym miejscem. W sumie, teraz jest lepiej, Czarny Pan nie żyje i jest w tym także i jej zasługa, śmierciożercy (w tym też ja ) zostali uniewinnieni, co nie oznacza, że ludzie zapomnieli. Oni pamiętają lecz pozwalają nam wspólnie egzystować. Możecie mi wierzyć bycie śmierciożercą zmienia cię na całe życie. Tu nawet nie chodzi o to, że przegrałeś, ale o fakt, że czujesz się nikim, nic nie wartym człowiekiem, który sprzedał życie diabłu. Jedno wiem na pewno, nigdy nie pozbędę się znaku, który szpeci moje lewe przedramię. On zostanie na zawsze, tak jak moja pokaleczona dusza. Ktokolwiek myśli, że jest sposób aby ją uzdrowić ma rację. Jest jeden jedyny sposób, ale nie jestem jeszcze w stanie zrezygnować z mojej marnej egzystencji. Dawniej czułem się kimś, miałem potęgę władzę i bogatych rodziców. Dzisiaj mimo iż ma to wszystko a poza tym każdą kobietę o której tylko pomyślę czuję się nikim. Co dziwne, myślę o kobietach, ale już ich nie pragnę, oczywiście że mnie pociągają, ale wiem że żadna mnie nie zaspokoi. Już od pięciu lat nie zasnąłem u boku kobiety, zawsze gdy ona zasypia wtulona w mój tors ja myślę o tym co będę robić jutro. Nigdy żadnej nie powiedziałem dziękuję, chociaż każda tego wymagała...
I tak oto egzystuję zastanawiając się nad sensem i milionami spraw. Nie jestem aniołem, co zabawniejsze nigdy nim nie byłem, choć wielu mnie za niego uważało. Moim celem jest doczekanie soboty i ujrzenie Granger, nie widziałem jej od 6 lat, od ukończenia szkoły. Podobno niesamowicie się zmieniła Hmmm... sam to ocenie.
***
Oto prolog, zapraszam do czytania. ich historia będzie krótka ale inna niż wszystkie. Postanowiłam pisać pierwszoosobowa. Będą wypowiedzi zarówno Draco jak i Hermiony. Proszę o szczere komentarze i wasz opinie. Pierwszy rozdział w przyszłym tygodniu.
Fajowe :D Będę czytać :)
OdpowiedzUsuńZacny prolog Milady, lecę dalej XD
OdpowiedzUsuń